Posty

Odkryć sobą teraźniejszość {o medytacji}

Obraz
Odkryj sobą teraźniejszość                 Spróbuj przypomnieć sobie najbardziej radosny, bezinteresowny stan, jakiego doświadczyłeś. Coś wyjątkowego, co nie jest związane z konkretnymi myślami, emocjami, ani natrętnymi bodźcami zewnętrznymi. Stan wewnętrznego spokoju oraz uczucie przepełniającej każdą komórkę harmonijnej energii – podszytej pewnością i ukojeniem, a nie szybkością, natłokiem myśli.              Ten stan mógł być dla ciebie chwilą, ukłuciem przemijającego dobra, jakiego doświadczyć można po długiej pracy nad sobą. Mógł być też stanem, który zostaje po prostu dostrzeżonym, kiedy uspokajamy się i świadomie obserwujemy życie, kiedy czujemy swoją cielesność i nie wypieramy żadnych aspektów człowieczeństwa.             Czujemy się dobrze. I wiemy; posiadamy wewnętrzną pewno...

Odczuwanie życia. Współdoświadczanie.

Obraz
       W zasadzie każdą historię można zacząć od muzyki.        Życie można zobrazować jak niekończący się dźwięk, który zostaje ubrany w jakąś konkretną muzyczną formę. Formami życia jesteśmy na przykład my.       Cała gadanina wokół świadomości, jej przejawów i doświadczania jest w istocie rozwinięciem pewnej myśli, po której nie bardzo wiadomo „co robić”.            Sednem każdej historii jest uświadomienie sobie tego, że to historia – czy to wycinek, czy aktualne zdarzenie, czy też ciągłość. Samoświadomość. Dostrzeżenie swojej istoty, a później wszystkiego, co można dostrzec poza nią (odbicie Innych, Natury, Boga). Gdy to nastąpi, życie odmienia się w taki sposób, że bardziej realnie widzimy zjawiska – jako wydarzenia dotyczące nas, jako całości bytu, połączone z tym, co rozpoznajemy jako przejawy siebie, swoich zainteresowań, pasj...

Żyć to działać

Obraz
Można patrzeć, rozpoznawać, uświadamiać sobie Istotę. Otaczać się nią. Ale na tym nic się nie kończy. To dopiero początek - by poczuć, przeżyć, trzeba wejść w to. Wejść we wszystko, czego z tego punktu nie widać. Pozawalać sobie na doświadczanie. Na działanie. Czas, przestrzeń, to "trzecie", co otrzymujemy po przeforsowaniu dualizmu - też zanika. W umyśle.  Obchód duchowego ogródka to nasz człowieczy obowiązek.

Odczuwanie życia. Świadomość cielesności.

Obraz
Zakotwiczyć swoją świadomość w ciele to połączyć się z duszą, bo świadomość SPAJA. A bez spójności będziemy wszystko widzieć w częściach. Co to znaczy: być świadomym cielesności ? Myślisz, że ludzie czują się ciałami? Wygląda na to, że tak – obracamy się w świecie bardzo materialnym i nastawionym na konsumpcję. Wszystko, co nas otacza służy ciału. Ono jawi się, jako wyznacznik i cel działań.             Zaskoczę Cię jednak – przeciętny człowiek jest oddalony od swojego ciała tak bardzo i z konsekwencją, że zatarła się przed nim delikatna granica rozpoznawania tego, co cielesne, a co nie. Cała egzystencja wydaje się być „cielesna”, a tak naprawdę to, co podciągamy pod etykietkę ciała, jest naszym umysłem. Materializm nie ma nic wspólnego z potrzebami ciała, konsumpcjonizm wcale nie zaspokaja tej fizjologicznej i fizycznej części życia. To sposoby na zaspokojenie miotającego się nieustannie umysłu, pomiędzy dualnością: ci...

Odczuwanie życia. Odwaga doświadczania.

Obraz
To, co mamy dane, bezwarunkowe i najczystsze – to świadomość. Z nią wchodzimy w kontakt ze światem materialnym, mentalnym, duchowym i wszystkim, co poza. I możemy odczuwać życie. Piękno tego czystego odczuwania – jest tym, co od zawsze w naszych sercach rozkwitało jasnością, choćby przez ułamek sekundy. Bezinteresowną radością. Bardzo dobrze znasz te momenty. Odważ się zaakceptować je w swoim życiu, jako naturalne prawo istnienia.                 Delikatne ciepło w duszy, w sercu, jak szczere uczucie miłości, ale nie takiej zwyczajnej, wytartej i wypłowiałej. Słowo miłość znamy przecież bardzo dobrze, jednak kto naprawdę wie, co ono znaczy? To żadna sztuka znać wielkie słowa: pokój, harmonia, dobro, piękno, prawda. Sztuką jest pojąć ich znaczenie, najpierw dla samych siebie, potem dla bliskich, wreszcie świata i całego uniwersum – choć nie jest tajemnicą, że ta hierarchia paradoksalnie...

Trzy lata

Obraz
Trójka to bardzo symboliczna liczba i zapewne z tego powodu poczułam wielką potrzebę podziękowania za trzy lata, które od początku były pewnym procesem, rozwojem i niezwykłą podróżą w głąb siebie. Dzisiejszy dzień odczułam wręcz jako własne urodziny - duchowe. Bo w dużej mierze tak właśnie było. Gdy trzy lata temu zakładałam tego bloga, nie miałam pojęcia po co to robię, po prostu tak bardzo chciałam się podzielić kilkoma myślami, które wydawały się tak uniwersalne, że aż nie mogłam uwierzyć, iż mało kto o nich pamięta. Do dziś nie wiem dlaczego tu jestem, a z tej niewiedzy wynika wiedza o pamiętliwości - o tym, że wszystko ma być przypomnieniem tego, co istotne. Bezgranicznego i bezinteresownego odczuwania, którego fundament leży w przestrzeni pomiędzy paradoksami. I ponad tym, co zwę procesem, rozwojem. Nieustannie o tym się mówi, sama o tym piszę i pisałam, choć głęboko czuję, że tylko ponad tym jest właściwa Harmonia. Wędrówka jest przygodą, doznawaniem i po to przecież tu jeste...